Zaznacz stronę

Masz 2 minuty? Bo, dziś mam ćwiczenie.
Nie chcesz ćwiczyć? Ok, ale jak nie będziesz ćwiczył, nic się nie zmieni, tak też jest ok.

Ok, może tak ma być, dobra, coś kręcisz, no ale nie mnie, jak kręcisz to siebie, nie czytałbyś dalej.

Zdarzają się jeszcze przypadki, ale przypadków nie ma, więc to, że czytasz to tak miało być. Być może to dobry czas, by zacząć robić coś inaczej, w odmienny sposób?

Jeśli w Twoim życiu jest coś co być może nazywasz problemem, to proponuję Ci ćwiczenie, w jaki sposób podejść do sprawy.

Masz 4 możliwe drogi:

1. Możesz nie akceptować, nienawidzić siebie, kogoś lub jakaś sytuację i nieustannie pielęgnować własny, wewnętrzny konflikt.

2️. Możesz nie akceptować, nienawidzić siebie, kogoś lub jakaś sytuację, ale coś z tym zrobić.

3️. Możesz zaakceptować siebie taki jaki jesteś, kogoś lub jakaś sytuację taka jaka jest i nic z tym nie robić.

4. Możesz zaakceptować siebie taki jaki jesteś, kogoś lub jakaś sytuację taka jaka jest i coś z tym zrobić.

Ja dziś wybieram drogę numer 4. Kiedyś nieświadomie wybierałem numer 2 i nie działało. Trzeba ćwiczyć i ćwiczyć, bo tylko metoda powtórzeń, stworzymy nowy nawyk.

I jeszcze jedno, żebyś wiedział. Bo jest różnica między akceptacją, a to czy nam się coś podoba czy nie. Może nam się nie podobać czyjeś zachowanie, to jak mówi, własne zachowanie, własna sytuacja w życiu, ale póki nie zaakceptujesz tego co jest, co masz itd., to będzie w Twoim środku napierdzielać, będzie wewnętrzna walka, a stąd pochodzi większość cierpienia.

Tylko Twój wewnętrzny spokój w akceptacji, może pozwolić zmienić coś dookoła siebie, zmienić siebie.

Ty decydujesz i wybierasz. To które rozwiązanie wybierasz w swoim życiu?